Serwis informacyjno-usługowy dla przedsiębiorcy

Firma - Działalność dla opiekuna osoby niepełnosprawnej

09.06.2016 16:55 Pomysł jest w trakcie konsultacji wewnętrznych.
25

Jestem mamą niepełnosprawnego dziecka. Opiekuję się dzieckiem, pobieram świadczenia z MOPR z racji opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym, oraz różne dodatki. Niestety NIE MOGĘ NIGDZIE PRACOWAĆ, bo stracę świadczenia. I nikt nie zatrudni kobiety, która ciągle musiała by chodzić na zwolnienia. Jednak w ciągu dnia - kiedy dziecko jest w placówce szkolnej mam ok 5-6 godzin wolnego. I chciała bym mieć możliwość legalnego zarobienia pieniędzy. Jedynym rozwiązaniem dla mnie i dla wielu rodziców w podobnej sytuacji jest właśnie założenie własnej firmy np:usługowej. Mogę sprzątać, mogę świadczyć usługi krawieckie, kosmetyczne, rehabilitacyjne itp. Jednak gdy założę własną działalność STRACĘ ŚWIADCZENIA! A chodzi o to abym mogła dorobić na życie, na potrzeby dziecka, na jego leczenie i rehabilitacje. Abym mogła wyjść z domu do ludzi, abym mogła czuć się potrzebna i pracować choć odrobinę - oderwać się od codzienności i życia z dzieckiem chorym. Obecnie wiele rodziców zmuszonych jest pracować, dorabiać na czarno. Nielegalnie. Stwórzcie jakiś program dla ludzi pobierających świadczenia, aby ci którzy chcą i mogą pracować choć kilka godzin dziennie - MOGLI TO ROBIĆ bez obaw. Aby taki rodzic mógł założyć jednoosobową firmę i dorobić do świadczeń, odprowadzić podatek, poczuć że może coś więcej i legalnie, po za siedzeniem w domu z chorym dzieckiem robić.

Komentarze

Autor: Dariusz / Dodany: 20-02-2018 20:55

Bardzo dobrze powyżej Panie opisały problem. Acz to aż przykre słuchać głosów, które proszą o to by móc pracować legalnie (sic!) i, które z nadzieją przemieszaną z bojaźnią piszą o tym by nie być skazywanym na ubóstwo. Dwa, że koszta społeczne (wykluczenie ekonomiczne, poczucie bycia gdzieś obok głównego nurtu życia, a w końcu i płacenie za taki stan własnym zdrowiem, w tym i depresją) są naprawdę duże i mają konsekwencje daleko wykraczające poza jedną Rodzinę. Trzeba mieć tego świadomość jeśli nic z tym nie zrobimy. Jeśli mamy się za Państwo prawa i rozwinięte cywilizacyjnie, to chyba powinniśmy przeliczyć (jeśli tylko by sprowadzić tę grupę ludzi do liczb i ekonomii), że to Nam się opłaca! uwolnić Tych ludzi z więzów, w które wplątał je Los. Uwolnić ich przedsiębiorczość, pomysłowość, zahartowanie w bojach życia (bo to zwykle twarde Osoby), i wreszcie dać im światło, sprawić, żeby poczuli, że nie muszą "walczyć" i z Państwem, w którym żyją, że nie muszą się ukrywać, że czują iż żyją w normalnym Państwie. Mam nadzieję, że Ktoś z rządzących na poważnie wysłucha problemów tej części społeczeństwa, bo to dotyczy naprawdę niemałej liczby ludzi, którzy naprawdę nie chcą się godzić na zastany porządek spraw, wsłuchują się w reformy, i oczekują, że nie zostaną pominięci. Ps. Z chęcią zadałbym też pytanie Decydentowi; jak to jest, że jeśli Państwo wylicza opiekę nad osobą niepełnosprawną, to rachunek wynosi max. 1500 zł a jeśli jakikolwiek państwowy dom opieki to zrobi, to za ten sam okres czasu (usługa zwykle gorsza niż w domu - patrz choćby m2 na 1 mieszkańca), to rachunek brzmi min. 3000 zł?? Wobec tej nieuczciwości ekonomicznej odwołuję się jeszcze znowu do tego co najważniejsze - koszta społeczne: Czy nie dało nikomu do myślenia, że przepełnienie takich placówek (a nawet uszczęśliwienie wielu osób tam znajdujących się, które mogłyby opuścić takie miejsca - Gminy płacą za ich bytowanie tam) dałoby się rozwiązać gdyby owe świadczenia były podniesione np. do 80% tego co się płaci w Domach Opieki i trafiały właśnie do Rodzin/Opiekunów? A to właśnie przepełnienie jest powodem tego, że pomnaża się cierpienie takich osób, w pokojach 15m2 są po 4 osoby, wyżywienie i rehabilitacja jest na niskim poziomie, o atrakcjach i budowaniu rozwoju osobistego takich osób już nie wspomnę (-przykłady konkretne z woj. warm-mazur mogę posłać). Czemu godzić się na taki nieszczęśliwy i kosztowny stan rzeczy?! Czemu - jak powyżej w przypadku opieki domowej - nie uwolnić pozytywnych rozwiązań, nie przekierować rzeki życia do Rodzin? Pieniądze, które jako Państwo przeznaczamy na to naprawdę mogłyby sprawić o wiele więcej Dobrego, gdyby inaczej były spożytkowane. Czas chyba zaufać ludziom i dać poczucie, że się mieszka w mądrym Kraju.


Autor: Agnieszka / Dodany: 31-08-2016 11:18

Jestem samotną mamą niepełnosprawnej córeczki. Potwierdzam fakt,że zasiłki dla nas rodziców są marne i ciężko za 1500 zł tyle dostaję utrzymać siebie, chore dziecko plus jeszcze jedno, które też mam.My mamy musimy rezygnować nie tylko z własnych pasji,pracy etc.nie możemy bo nie mamy żadnej możliwości sobie legalnie dorobić.Ciężko odrazu zrezygnować z zasiłku nie wiedząc czy otwarta działalność nam pójdzie mówiąc kolokwialnie,a Zusy,podatki trzeba płacić natychmiast.Nikt z nas oszczędności nie ma aby ryzykować utratę zasiłków i całe fundusze przeznaczyć na działalność.Moje propozycje są takie: 1.Limit do 3000 zł brutto dochodów z działalności bez utraty zasiłków i Zusu opłacanego przez Państwo 2.Gdy dochody przekraczają 3000 zł wtedy nie tracimy zasiłku, ale ZUS opłacamy sami 3.Gdy dochody powyżej 3000 zł utrzymują się przez 24 miesiące tracimy wtedy zasiłek. Wydaje mi się,że takie rozwiązania są dobre i dla nas i dla Państwa, które po pewnym czasie gdy nam się dobrze wiedzie nie musi nas utrzymywać.My płacimy podatki Zusy itp. Nie jestem ekspertem i pewnie wielu kwestii nie uwzglednilam,ale uważam,że coś trzeba zacząć działać i chętnie widziałbym akcje rodziców niepełnosprawnych, przecież my poświęcamy całe swoje życie a tak nie powinno być,na dzieci nasze też to źle wpływa i brak funduszy też.


Autor: Anna / Dodany: 10-06-2016 11:12

Miliony osób jest w Polsce w takiej sytuacji, tak jak ja, i popieram zmianę w zapisie ustawy czy też jakiegoś pomysłu na biznes, aby taki rodzic mógł dorobić do śmiesznych kwot świadczeń bo pamiętajmy, że za 1300 zł. musi wyżyć rodzic +dziecko. W moim przypadku jeszcze jedno dziecko i jestem sama, do muszę opłacić wszystko, a co dalej gdzie przyjemności pójścia np. do kawiarni na lody?


Autor: Ola / Dodany: 09-06-2016 22:49

powyższy pomysł jest świetny i bardzo dobrze oddaje sytuację rodzica lub opiekuna dziecka niepełnosprawnego. Też chętnie podjęłabym pracę na kilka godzin w ciągu dnia, ale to oznaczałoby utratę prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, z którego opłacam rehabilitację i lekarstwa dla mojej córki. Gdybym mogła w wolnym czasie legalnie podjąć pracę, chociażby na czymś w rodzaju działalności gospodarczej lub na podstawie umowy z fundacją, to mogłabym dorobić, oprócz tego odprowadzić podatki i nie traciłabym prawa do swiadczeń. To byłoby fajne.


Autor: Aleksandra / Dodany: 09-06-2016 19:28

Prowadzenie działalności wiąże się z licznymi opłatami- ZUS, US i inne związane z charakterem działalności. Opłat jest bardzo dużo. Kilkanaście lat temu stanęłam przed wyborem: praca czy opieka nad całkowicie niesamodzielnym dzieckiem? Jeżeli praca, to tylko własna działalność, bo który pracodawca zatrudniłby pracownika, który musi natychmiast wyjść bo dziecko ma atak padaczki, np. Prowadzę działalność, jest bardzo ciężko, usługi w zasadzie na telefon, czasami zabieram dziecko ze sobą do pracy. Prawdziwa ekwilibrystyka! Z kolei z zasiłków nie utrzymałabym syna i siebie. Co więc robić? A sił coraz mniej.