Serwis informacyjno-usługowy dla przedsiębiorcy

Głos przedsiębiorcy

Archaiczny wymóg numerowania dokumentów

2019-09-06 09:12:56 Pomysł jest w trakcie konsultacji wewnętrznych.
4
Głosów za: 4 Głosów przeciw: 0

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA FINANSÓW z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów w § 12 ust. 3 dot. dowodów księgowych zawiera w końcowej części taki oto zapis” - oznaczone numerem lub w inny sposób umożliwiający powiązanie dowodu z zapisami księgowymi dokonanymi na jego podstawie”. Jak jest interpretowany w praktyce przez KAS czy wszelkie kontrole podatkowe: każdy dokument ma zawierać „magiczny” numerek naniesiony dowolną techniką wskazujący pod jaka pozycją dowód został ujęty w PKPiR. Przepis pochodzący z czasów „słusznie minionych” gdzie mało kto prowadził PKPiR w tzw. systemie teleinformatycznym. Co ciekawe wymogu nanoszenie „magicznego” numerku nie zawiera ustawa o rachunkowości. A teraz najważniejsza sprawa. Przepis o którym wspomniałem pochodzi z czasów kiedy PKPiR prowadzili mali podatnicy posiadający maksymalnie kilkadziesiąt dokumentów. Dziś kiedy limit przychodów który pozwala prowadzić PKPiR to równowartość 2 mln EUR. Można sobie wyobrazić jak ilość dokumentów jest wprowadzana do systemów informatycznych. Co to oznacza w praktyce. Konieczność marnowania masy czasu na bezsensowną „numerację” dokumentów która nikomu nie służy bo dokumenty są przechowywane w porządku chronologicznym. W dodatku KAS nie jest w stanie odpowiedzieć co oznacza „..w inny sposób” i nadal króluje magiczne numerowanie dokumentów. Jest pytanie dlaczego ustawa o rachunkowości nie stawia takiego wymogu? Też mamy do czynienia z dokumentami księgowymi. Śmiem twierdzić że w skali kraju czas poświęcony na operację „numerowania” dokumentów to miliony godzin bezpowrotnie stracone. Stąd w gąszczu „spraw wielkich” mój skromny apel o ułatwienie życia drobnym przedsiębiorcom i zdjęcia z nich ciężaru absurdalnego przepisu.

Komentarze